Strona główna » Tips » Porady rekrutera » Spotkanie Kandydat-Klient

Data dodania: 18-05-2008, ostatnia modifykacja: 8 lat, 7 miesiecy, 1 tydzień, 4 dni, 10 godzin, 29 minut temu

Oceń to:

Ocena użytkowników:

5

Spotkanie Kandydat-Klient

Czy istnieje możliwość kontroli zachowania naszych kandydatów podczas ich rozmów z ewentualnym pracodawcą?

Jako konsultanci ds. rekrutacji chcielibyśmy myśleć, że tak. Dlatego spędzamy tyle czasu na dawaniu kandydatom wskazówek jak poradzić sobie z pytaniami, które padną podczas rozmów.

Niestety w momencie rozpoczęcia spotkania piłeczka nie jest już po naszej stronie. To kandydat jest zmuszony kierować rozmową w taki sposób, który doprowadzi go podpisania umowy o pracę – lub o zgrozo, w stylu prosto z Titanica, zmierza w kierunku najbliższej góry lodowej.

Chwile, które należy wymazać z pamięci

Robert był kandydatem z niesamowitym doświadczeniem zawodowym w sprzedaży. Spełniał wszystkie kryteria i był idealną osobą na poszukiwane stanowisko.

„Więcej pewności siebie – powiedziałem mu przed rozmową z pracodawcą. Zwiększył Pan sprzedaż o 100% w ciągu niespełna trzech lat i pozyskał kilku kluczowych klientów.”

„Racja – powiedział Robert. Postaram się przekonywująco podkreślić moje mocne strony.”

Byłem prawie w stu procentach przekonany, że Robert dostanie tę pracę. Już prawie widziałem siebie wystawiającego fakturę. Niestety nie wszystko potoczyło się zgodnie z planem.

Tak jak się umawialiśmy, Robert stosując się do moich rad podkreślił w rozmowie swoje osiągnięcia, dodatkowo swoje niemalże mistrzostwo w ostatnim kwartale sprzedaży. Kilkakrotnie odniósł się do swoich silnych umiejętności domykania kontraktów – ale niestety ani razu nie zapytał o charakter przyszłej pracy.

„Przykro nam – powiedział pracodawca zaraz po rozmowie. Zamierzamy odrzucić Roberta – wiemy z doświadczenia, że osoby, które świetnie realizują sprzedaż powinny mieć również umiejętność zdobycia nowych zleceń, a więc koncentrować się również na tej drugiej stronie...

OK - a więc zapomniałem poinstruować Roberta, aby był bardziej asertywny. Na szczęście miałem w zanadrzu Pana Łukasza, kolejnego ponadprzeciętnego kandydata, oczekującego na spotkanie z pracodawcą. Aby uniknąć tego samego błędu, poinstruowałem go, aby zmierzył się z pracodawcą i po prostu wyraził zainteresowanie stanowiskiem.
Zrobił to... Ale oprócz tego powiedział pracodawcy, że naprawdę potrzebuje tej pracy, gdyż jest obecnie bezrobotny i może stracić swój dom, jeżeli natychmiast nie znajdzie zatrudnienia.

„Pan Łukasz wypada z gry” – powiedział pracodawca zaraz po spotkaniu. „Jego entuzjazm jest w porządku, ale błaganie o pracę jest dla nas czymś bardzo krępującym..”

Wnioski:

Doświadczenia z Robertem i Łukaszem uświadamiają nam, co tak naprawdę można przekazać kandydatowi podczas sesji przygotowującej do spotkania z pracodawcą:

  1. Pewność siebie. Dobrze poinformowany kandydat zaprezentuje się na dużo wyższym poziomie niż ten, który da się złapać na prostych pytaniach lub zwyczajnie zadaje głupie pytania.
  2. Efektywne wykorzystanie czasu. Mądrze poinstruowany kandydat będzie w stanie dobrze wykorzystać wydzielony czas na spotkanie, tym samym zaoszczędzi głosu osobie prowadzącej spotkanie.
  3. Kultura organizacji. Każda firma i każdy zatrudniający menedżer mają swoistą kulturę organizacyjną czy unikaną osobowość. Im trafniej potrafisz opisać te cechy, będąc uprzednio przygotowany, tym większa szansa na pozytywną reakcję tej drugiej strony (chemia).

Robert i Łukasz również boleśnie uświadomili mi ograniczenia związane z przygotowaniem kandydata do rozmowy kwalifikacyjnej i udowodnili mi, jak bardzo nierealne jest przewidywanie wszystkich możliwych pytań lub schematów odpowiedzi dla każdej potencjalnej sytuacji.

Jeżeli kandydat naprawdę spełnia kryteria danego stanowiska i łatwo komponuje się z kulturą organizacyjną firmy – wspaniale! Ale nawet najlepszy rekruter nie jest w stanie wpłynąć na zmianę osobowości kandydatów.

Share/Save/Bookmark

Zarejestruj się

Nowości z forum
dbase error